Recenzje

Przebudź się, jesteś wolny

Kiedy w piątkowy poranek włączyłam RMF Classic usłyszałam o nowej płycie, którą tego dnia wypuszczała w świat Mela Koteluk. Tym razem artystka do współpracy zaprosiła zespół Kwadrofonik, czego efektem jest przepiękna płyta “Astronomia poety. Baczyński”.

Nie mogę przestać jej słuchać, zapętlam odtwarzanie i kiedy rozbrzmiewa ostatni utwór pt. “Czas miłości”, to już tęsknię by ponownie usłyszeć dźwięki “Nieba”.

Co jest takiego w tej płycie, która powstała w czasie kwarantanny?

Co sprawiło, że nie mogę się od niej oderwać?

Może to magia słów Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, którego wiersz pt. “Deszcze” pamiętam do dziś i ten konkurs recytatorski w szkole średniej, w którym brałam udział.

Nie czytam poezji, zawsze była dla mnie zbyt trudna w odbiorze, choć kocham symbolikę i budzącą się w człowieku wyobraźnię, kiedy próbuje zinterpretować tekst.

Jednak postać K. K. Baczyńskiego była mi bliska odkąd zetknęłam się z jego twórczością chodząc jeszcze do szkoły. Na swojej półce miałam tomik jego poezji. Jakoś tak w swoim sercu było mi żal, że wspólnie z żoną zginęli w tak młodym wieku będąc tak bardzo twórczymi istotami.

Urzekły mnie też aranżacje Bartka Wąsika. Dynamiczne, nie patetyczne, wysmakowane dźwięki pianina i cymbałów.  No i do tego głos oraz interpretacja Meli Koteluk, która moim zdaniem nie zaśpiewałaby tej płyty w taki świadomy sposób, gdyby sama nie była świadomą obecności ducha i kosmosu osobą.

Cały album utkany jest ze słów K. K. Baczyńskiego i muzyki skomponowanej przez Melę i Bartka.

Czy właśnie w taki sposób młodzi ludzie powinni odbierać poezję? Nie wiem, ale wiem jedno, ta płyta jest głęboką podróżą, która pozwala zobaczyć to, co niewidzialne. Zobaczyć własne uczucia i emocje, które stwarzają człowieka na obraz i podobieństwo jakiejś siły, która istnieje w kosmosie.

Dla mnie jest to płyta o przebudzeniu, tym dosłownym przebudzeniu człowieka do życia w zgodzie z własną naturą. To zachęta do odkrycia wewnętrznej wolności, którą każdy od zarania dziejów w sobie nosi. Wolność jest niezbywalną wartością stanowiącą o istocie człowieka. Z nią się człowiek rodzi.  

To jest fascynujące, że tyle lat temu Baczyński pisał o tym, co my sami odkrywamy każdego dnia. O naszym strachu, lęku i niepewności, ale także o chęci istnienia, przetrwania.

Ten album jest przestrzenią, w której rodzi się twórczość i kreacja, która jest miłością. Rodzi się indywidualność każdego człowieka, który kiedy patrzy w niebo, to czuje, to wie, że może wszystko, bo jest istotą zrodzoną z gwiazd. Zrodzoną po to, żeby się rozwijać i otwierać swoje serce na prawdę.

Trzeba jednak otworzyć oczy, zbudzić słuch, oddychać powietrzem i nie dać się przykuć tylko do tej ziemi przez ciało, lecz  także pozwolić przebudzić się duchowi. Nie być dłutem w ludzkich rękach i w rękach czasu, lecz uwierzyć w wolność, bo tylko wówczas rodzi się w człowieku morze potęgi i miłości.

Morze, drzewa, lasy, liście, chmury, gwiazdy, niebo i planety,  strumienie, deszcz, ziemia, wiatr dzień po dniu na nowo stwarzają człowieka dając mu odradzającą się w nocy siłę i moc tworzenia.

Ta noc, której nie trzeba się już bać a która w niedostrzegalnych tonach przestrzeni pozwala zrozumieć nieznane kształty, ona jest strzeżona przez siłę kosmosu, świecące duchy i jasne demony. Nie jest już czymś groźnym, lecz  czymś, co daje ukojenie i pozwala płynąć przez życie swobodnym rytmem w to, co nieznane i pełne lęku.

A wszystko to zostaje zrodzone w strumieniach miłości, tej większej, zamieszkałej nad chmurami, wracającej do człowieka każdego dnia i każdej nocy, czekającej na to, by ją odkrył na nowo. Przebudzona człowiecza ziemskość staje się wówczas boskością, która rozświetla jego duszę.

Moja dusza został rozświetlona tą płytą. Słuchałam jej nocą, przy blasku świec, chłonęłam jej energię i każdą jej wibrację. Mój duch został nakarmiony. Bardzo za nią dziękuję i polecam słuchać jej sercem.

Za chwilę pójdę z nią do lasu, a jutro nad morze, by wśród szumu drzew i szumu fal jeszcze głębiej jej w sobie doświadczyć.

Muzyka jest przepięknym darem, który mamy. Otwiera nas na to, co niewidzialne i budzi w nas człowieka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *